Whisky Challenge

with Brak komentarzy
Whisky Challenge

5 kategorii whisky

Tak jak myślałem, iż prędzej lub później do tego dojdzie i będę niejako zmuszony do wyjścia ze swojej strefy komfortu, gdzie opisuję swoje doznania smakowe z whisky w domowym zaciszu i zazwyczaj dziele się nimi w gronie znajomych lub na mojej grupie facebookowej Whisky Spirit. Dziękuję Konradowi Puć z kanału Morze Whisky za nominowanie mnie w kategorii bloger + vloger w zabawie pod nazwą Whisky Challenge zainicjowanej przez Władysława z kanału Whisky MaltContent.
Konrad nominował mnie, tak że muszę napisać i zrobić vlog „dzięki naprawdę dzięki!!”

Zabawa polega na wybraniu ulubionych whisky w 5 kategoriach:

  • Daily dram
  • Piątkowy dram
  • Coś do mixerów (drinków)
  • Zaskocz znajomych
  • Whisky do celebracji

Dwa słowa wyjaśnienia

W obecnej chwili zrobię tylko wpis na blogu ale obiecuję, jak najszybciej zrobić vloga na moim kanale, który wystartuje już niebawem. Zabawa polega też na tym aby wybrać swoje ulubione whisky w pięciu kategoriach, a do tego mają być inne od tych wybranych przez osoby biorące wcześniej udział w tym wyzwaniu. Poniżej przedstawiam swoje typy.

Daily dram

Wild Turkey Longbranch 43%

Mój wybór padł na Burbon od Wild Turkey Longbranch o mocy 43%. Twórcą tego trunku jest dwóch dżentelmenów Matthew McConaughey oraz Eddie Russell. Burbon przed zabutelkowaniem filtrowany jest dwukrotnie. Do pierwszej filtracji wykorzystano węgiel z dębu białego natomiast do drugiej wybrano węgiel z karłowatego dębu teksańskiego. Longanach butelkowany jest bez określenia wieku natomiast wiadomo, iż do jego kupażu wykorzystano destylaty 8-mio letnie.

Według mojej oceny jest to najlepszy Burbon do 200 zł, a zarazem DAILY DRAM . Po ciężkim dniu wystarczy mieć tumbler do, którego nalewamy sobie 50 ml, możemy dodać kostkę lodu – jak ktoś nie lubi pić sauté.

Dlaczego Longbranch? Ten Burbon to jeden z nielicznych Burbonów jaki mi bardzo smakuj,e a cechuje go bardzo delikatny, aksamitny smak. Nie jest on typowym jednowymiarowym o klasycznym smaku  Burbonem z jakim zazwyczaj kojarzy się ten typ trunku. Z pewnością wyróżnia się on z tłumu, a jego picie dostarcza mnóstwo przyjemności.

Piątkowy dram

Ardbeg Corryvreckan 57.1%

Tutaj miałem trudny wybór ponieważ mam sporo ulubionych trunków, których profil smakowy pasuje mi na dram w piątkowy wieczór, a wyborem jakim się kieruję to przede wszystkim warunki pogodowe jakie panują na zewnątrz oraz miejsce, w którym przebywam. Coś innego wybiorę w ciepłą suchą noc, coś innego w deszczowy wieczór, a jeszcze inny trunek jesienią czy zimą.
Obecnie wahałem się miedzy dwoma destylarniami Ardbeg czy Aberlour i tak moją ukochaną A’bunadh zostawiam sobie na jesienne wieczory, a mój typ padł na Corryvreckana.
Dlaczego ten?
To może kilka słów o samej butelce. Nazwa odnosi się do potężnego wiru znajdującego się na północ od wysp Jura i Scaraba, a tworzące się tam fale dochodzą do 10m wysokości. Ponoć w czeluściach tej wody kąpieli zażywał sam George Orwell i przeżył, mimo iż wielu śmiałków, którzy tego spróbowało zakończyło swój żywot pod falami.

Coryy  – tak ją zdrobniale nazywam, to whisky z zasadami z mocnym i wyraźnym aromatem charakterystycznym dla Islay czyli torfy, dym, ognisko, szpital o mocy 57.1%. Smak to wyraźny popiół, dym i świeżość cytrusów podbita słodyczą wędzonych owoców. Finisz to gorzka czekolada z solą morską i gorzką skórką pomarańczy.

Coś do mixerów (drinków)

JW Blenders’ Batch Red Rye Finish

Tu jakoś nie będę się rozpisywał ponieważ jedyny drink jaki pije to whisky sour na whisky dymnej, ale tutaj kierowałem się trunkiem, który idealnie nadaje się na drinki.
Johnnie Walker Blenders’ Batch Red Rye Finish. Ten blend leżakowany jest w beczkach po burbonie (ex-byrbon cask) i finiszowany jest  przez 6 miesięcy w beczkach po żytniej whiskey co nadaje temu trunkowy łagodny oraz wyraźny smak.

Dodam że twórcą tego blendu jest Emma Walker oraz mistrz nad mistrzami Jim Beveridge Master Blender w Diageo.

Drinki komponowane na tym blendzie bardzo smakują mojej żonie, a ja przy okazji mogę napić się tej whisky solo – da się!

Zaskocz znajomych

Aberlour 12 48% non-chill-filtered

Można zaskoczyć znajomych wyciągając whisky JW Blue Label czy Glenmorangie Signet, ale po co? Zaszpanować tylko ceną! Można przecież czymś naprawdę ciekawym.

Tutaj miałem trudną decyzję ponieważ nie można było wybrać rumu „przypominam że to whisky challenge„, a mam jeden ulubiony i ułatwiło by mi to wybór. Szczerze przyznam że na początku miałem wybrać Laphroaiga Lore, ale ta whisky bardziej nadaje się na specjalne okazje i do celebracji według mojej oceny.

Zastanawiając się na tym jaka whisky najbardziej zaskoczyła moich znajomych…? i podczas przeglądania szafki wpadła mi w ręce Aberlour 12 i pewnie zaraz pomyślicie, co klasyczna 12 czym się ona wyróżnia, to standardowa podstawka itp. itd. Ale to nie ta! o nie ta klasyczna 12! którą prawie wszyscy znają bo to jest wersja wypuszczana na rynek francuski w mocy 48% i bez filtracji na zimno. Jedni powiedzą tylko tyle się różni! Kiedy piłem ją pierwszy raz byłem bardzo zdziwiony jej mega intensywnym aromatem i smakiem ponieważ znałem podstawkę, która jest bardzo dobra. Ale ta wersja to +30% do aromatu i smaku, posiada typowe smaki dla whisky z beczek po sherry i charakter whisky z beczek po burbonie, bardzo ładnie zbalansowana i godna polecenia.

Prawie wszystkie osoby, które jej spróbowały i znały podstawkę były mega zaskoczone. Szkoda że nie jest ona dostępna w oficjalnej polskiej dystrybucji, ponieważ jak wspomniałem wcześniej, jest to edycja na rynek francuski, chociaż w jedynym sklepie można ją czasami dostać – to oczywiście Dom Whisky.

Whisky do celebracji

Caol Ila 1981 27yo Duncan Tylor

Specjalne okazje! co wybrać? Tutaj napiszę o butelce whisky, której jeszcze nie piłem ale kupiłam ją z takim zamiarem, aby celebrować za kilka lat swoje 50 urodziny. Czy można uczcić swoje pół wieku czymś lepszym niż trunkiem destylowanym w roku swoich urodzin? Oczywiście że tak :D! ale jak się jest freekiem w świecie whisky to zdecydowanie nie!
Marzeniem chyba każdego whiskopijcy jest spróbowanie lub napicie się whisky ze swojego rocznika, a ja wybrałem na tę okazję Caol Ile z 1981 27 letnią o mocy 54.8% a posiadam butelkę o numerze 360, a wszystkich było 545.

już nie mogę się doczekać tego dnia!

Podsumowanie

Podsumowując cały whisky challenge nie zdawałem siebie z tego sprawy, że tak trudno będzie wybrać trunki „te jedyne”, a zawłaszcza jak się ma kilka ulubionych pozycji w danej kategorii. Stosując kryteria miałem twardy orzech do zgryzienia i momentami chciałem zmienić, wybrać coś innego, ale skoro już zdecydowałem się na daną butelkę to stwierdziłem że zdania już nie będę zmieniał. Pewnie teraz wybrałbym coś innego ale tworząc kolejną listę zapewne wróciłby ten sam dylemat jaki miałem wcześniej.

Część osób pewnie pomyśli sobie, co w tych standardowych butelkach jest ciekawego? ale te, które wybrałem na pewno będą mi towarzyszyć przez dłuższy czas.

Dziękuję Władziowi i Konradowi za to że mogę uczestniczyć w tej zabawie, uważam że jest to bardzo fajna koncepcja i trzeba się troszeczkę nagłowić co wybrać.

Do dalszej zabawy zapraszam:

Bloger: Łukasz Gołębiowski

Vloger: Adam Kucharuk

Panowie do dzieła i pokażcie swoje typy pamiętając aby nie dublować pozycji już wybranych.

Poniżej vlogi z Władysława oraz Konrada

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.